Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
        






     

         


 
                                                    APOKALIPSY

                                    Książka: Proroctwa Oriona na 2012

Na pewno zauważyliście, jak często mówi się teraz o zbliżającym się przebiegunowaniu Ziemi, które ma rzekomo nastąpić w roku 2012. Nie ma co kryć - zaczęło być o tym głośno, kiedy po raz pierwszy trzy lata temu zdecydowaliśmy się ten temat poruszyć w ogólnopolskich mediach. A ponieważ w mediach jesteśmy potęgą, więc i temat zaczął żyć własnym życiem. Wszystkie prasowe tytuły obiegły teksty poświęcone sprawie roku 2012 - ta data zafunkcjonowała w świadomości społecznej. Na samym początku tej historii jest dwóch sympatycznych pasjonatów - Patrick Geryl i Gino Ratinckx. To oni wspólnie zgromadzili materiały, które zebrały się na książkę "Proroctwo Oriona 2012". Książka została zmielona na proch przez krytyków - że bzdury, że niepotrzebnie straszą ludzi, że pseudonaukowe wywody popierają niesprawdzonymi faktami. Część krytyków do tej pory wprost krzyczy,że nawet nie warto jej brać do ręki, bo to "nienaukowe". Na pytanie - co w takim razie jest "naukowe"? - ludzie Ci przeważnie wzruszają ramionami i zmieniają temat. Tymczasem książka jest godna uwagi co najmniej z jednego powodu. Nie ma bowiem wątpliwości, że w 2012 roku kończy się Kalendarz Majów. Teoria cyklicznego przebiegunowania Ziemi niepokojąco pasuje do religijnych opisów potopu, a nawet cyklicznych "potopów", o których też jest sporo w starożytnych pismach. W książce "Proroctwo Oriona 2012" znajduje się wiele rzeczy, które Patrick umieścił na wyrost, które stały się obiektem bezpardonowego ataku na książę, ale... może dzięki temu stało się o niej głośno. Mieliśmy okazję poznać Patricka, który jest uroczym człowiekiem na co dzień odżywiającym się wyłącznie sokami z owoców. Ma pod pięćdziesiątke, a wygląda najwyżej na 35 lat. Ma melancholijny stosunek do tego, co czeka ziemię. W USA w 2004 roku mówił tak:


- Pozakładali rodziny, mają konta, są coraz grubsi jedząc tonami mięso naszych młodszych braci zwierząt zabijając je bestialsko w sposób przemysłowy i... już myślą o zakupie domów dla dzieci, a potem dzieci swoich dzieci. Do samochodów wlewają benzynę mając gdzieś, że w ten sposób niszczą naturalny balans naszej planety, bo ropa naftowa nie jest przypadkiem akurat tam, gdzie jest... Mają gdzieś ziemię i jej problemy, bo liczy się dla nich ich własne "ustawienie się, wygoda, luz, zabawa i przyjemność". Kiedy im o tym mówię - pogardliwie się śmieją i wracają do swojego grajdołka. I myślą, że tak będzie wiecznie. Ale ja zburzyłem ich spokój, bo... Musi coś się stać, żeby zatrzymał się ten ich głupkowaty galop! Wszyscy czują, że to nie może trwać wiecznie, tylko nikt nie wie, jak to będzie wyglądać. A przecież wystarczy sięgnąć do zapisów ludzi, którzy żyli na Ziemi przed wiekami. Oni dokładnie opisali, jak będzie wyglądało "przebudzenie naszej planety". Co, że nie wierzą mi? Nie muszą. Nie chcę nikogo straszyć, nie taki jest mój cel. Chcę tylko pokazać pewien wariant. Na ile on jest prawdopodobny? Odpowiedź na to pytanie pozwól, że zachowam dla siebie... (śmiech)
Patrick Geryl, Chicago 2004

Specjalnie dla czytelników serwisu Nautilusa tłumaczenie opisu teorii autorstwa tandemu - Patrick Geryl i Gino Ratinckx.


Światowy kataklizm w 2012 roku, Patrick Geryl


W mojej książce, The Orion Prophecy (Proroctwo Oriona), doszedłem do szokującego wniosku, że ziemia zostanie narażona na olbrzymią katastrofę. Powód: pole magnetyczne ziemi w jednej chwili zmieni kierunek, co będzie katastroficzne dla ludzkości. Olbrzymie trzęsienia ziemi zrównają z ziemią wszystkie budynki, a kontynenty przesuną się o tysiące kilometrów, zaś niszcząca wszystko fala przypływu zostawi za sobą miliardy martwych ludzi. W mojej książce ujawniam potwierdzone naukowo tysiącletnie kody Majów i Starożytnych Egipcjan, które to nawiązują do wielkiej katastrofy.

Zostaniecie uniesieni przez oszałamiającą serię odkryć dotyczących tajemnic dawno zagubionej przeszłości przedpotopowej cywilizacji, która była w stanie przewidzieć poprzednie przesunięcie bieguna a ich późniejsi potomkowie przewidzieli następny zwrot biegunów w roku 2012. Podjąłem ten wstrząsający dla świata temat po tym jak złamałem kilka starożytnych kodów o wielkim znaczeniu dla cywilizacji, skoro zbliżamy się do roku 2012.

Przykładowo Kodeks Drezdeński Majów zawiera tajemnice cyklicznego procesu plam na słońcu. Wnioski, które następują są nawet bardziej szokujące. W pewnym momencie, gdy magnetyzm słońca dotrze do decydującego punktu powierzchnia słońca będzie narażona na olbrzymie nawałnice. Kolosalne siły elektro-magnetyczne zostaną wówczas uwolnione - o nieznanej mocy - z wnętrza słońca. Gigantyczny żar słoneczny wyśle potężną falę cząstek elementarnych w
stronę ziemi.

Ostatnio zjawisko to zostało zaobserwowane i potwierdzone na kilku słońcach. Podczas kilku godzin i dni słońca wykazały gwałtowną aktywność, po czym powróciły do normalnego stanu. Astronomowie zastanawiali się czy było to jednorazowe wydarzenie czy mogłoby się pojawiać częściej. Są pewni, że wystąpi ponownie. Nasze słońce również wykazuje tego rodzaju aktywność.

Co się stanie?
Cząstki elementarne, które się wydobywają, przenikną do atmosfery ziemskiej i będą miały niszczący wpływ na sferę Van Allen. Z powodu ciągłego prądu magnetycznego, pole magnetyczne ziemi zostanie przeciążone. Tryliony cząstek elementarnych dotrą do biegunów. Nieznane siły elektryczne zostaną wytworzone, koszmar dla wszystkich. Kiedy bieguny zostaną wypełnione
zorzami ze spadających cząstek, stanie się nieuniknione: wewnętrzne pole magnetyczne ziemi zostanie przeciążone i zostanie zniszczone. Olbrzymie krótkie spięcie z super śmiercionośnymi efektami. Cała atmosfera planety bez ochrony magnetycznej zostanie zbombardowana przez spadające cząstki. Ziemskie pole magnetyczne funkcjonuje po to, by chronić nas przed bezpośrednimi cząstkami elektromagnetycznymi z biegunów, ale będzie to niemożliwe.

Cząstki magnetyczne przenikną na ziemię ze wszystkich stron i wytworzą intensywne promieniowanie jaskrawości i radioaktywności. Żar, obfity żar - tak będzie można opisać całe niebo. Lub jak mówi Pismo Święte: "światło świata jest na świecie teraz". I będzie to preludium do kataklizmu.

Zwrot biegunowy i przesunięcie bieguna.

Żelazny rdzeń ziemi jest magnetyczny. Z powodu przesuwającego się rdzenia magnetycznego ziemia zacznie się obracać w przeciwnym kierunku! Dlatego też zewnętrzna skorupa ziemi odpadnie! Innymi słowy, zewnętrzna warstwa ziemi będzie się "unosić". Nie będzie już przytwierdzona do "matki". Jeśli w tej chwili jesteś na planecie, przechyli się ona o kilka tysięcy mil w parę godzin. Patrząc w niebo wydaje się jakby "niebo spadało", tak jak jest to opisane w Starym Testamencie. Pojawią się gigantyczne trzęsienia ziemi. Płyty ziemi będą się poruszać, góry będą wznosiły się w miejscach, gdzie nic wcześniej nie było, masy ziemi załamią się i opadną, runą góry, ląd zatonie w oceanie, w wielu miejscach dojdzie do erupcji wulkanów. W skrócie, najstraszniejszy koszmar nie może być na tyle przerażający by opisać zniszczenie świata.

Oni to przewidzieli!
Teraz możesz mnie zapytać: czy jesteś pewny tego, co mówisz? Moja odpowiedź: bardzo pewny, ponieważ mieszkańcy Atlantydy i ich potomkowie Majowie i Starożytni Egipcjanie znali teorię dotyczącą pól magnetycznych słońca, o których nie wiedzą nawet współcześni astronomowie! Zgodnie z tą teorią mogli przewidzieć ogólnoświatową powódź w 9792 roku przed Chrystusem i tą
nadchodzącą w roku 2012. Proszę tutaj o zrozumienie. Chcę żebyście zrozumieli, że oni PRZEWIDZIELI zagładę Atlantydy - pogrzebaną teraz pod Biegunem Południowym. Jeszcze raz, oni PRZEWIDZIELI znacznie bardziej burzliwy koniec dla nas. Jest niezaprzeczalny łącznik pomiędzy rokiem 2012 a 9792 BC (patrz moja książka "Proroctwo Oriona"). Jeśli zignorujemy te
konkluzje - wszyscy umrzemy. Wszystkie dzwony alarmowe powinny bić na całym świecie!

Strażnik zapomnianej kapsuły czasu.
W Egipcie istniał podziemny kompleks, który Herodot nazwał Wielkim Labiryntem, składał się z ponad trzech tysięcy komnat. Poniższy opis pochodzi z jego książki "Historie":
Opis Labiryntu:
"Byłem tam i jest to poza jakimkolwiek opisem. Jeśli zbadałbyś wszystkie ściany miasta i budynki publiczne w Grecji, zrozumiałbyś, że razem nie wymagały tak dużo wysiłku i pieniędzy co Labirynt. I świątynie w Efezie i na wyspie Samos nie są również małymi budynkami! Piramidy są świetne i olbrzymie, a każda równa jest wielu greckim budynkom, ale nie da się ich porównać z Labiryntem".
Obliczenia astronomiczne wykonywane były w tym wielkim kompleksie. Była to kopia tych wykonanych w Atlantydzie. I ja byłem zdziwiony czytając to, ponieważ mieszkańcy Atlantydy znali dokładną datę zniszczenia ich ziemi z wyprzedzeniem dwu tysięcy lat! Pilnie musimy szukać tego olbrzymiego budynku, który według opisu Herodota jest nawet większy niż piramidy. Dostarczy nam to odpowiednie dane, z których Starożytni Egipcjanie i mieszkańcy Atlantydy wywnioskowali ogólnoświatowy kataklizm. Wszystkie dane elity, księży -"naukowców" Wielkiego Labiryntu zostaną tam odnalezione. Także inne tajemnice z archaicznej i elitarnej akademii leżą czekając tam na nas.

Poszukiwanie Korytarza Zapisów jest nie cierpiące zwłoki. Ja nieustannie mam wrażenie, że jakaś starożytna siła została reaktywowana i cały świat stanie twarzą w twarz z doniosłym odkryciem. Zakończy się to apoteozą, która ujawni super naukę przedpotopowej rasy, która była w stanie przewidzieć poprzednie przemieszczenie bieguna. Nie wątpię, że znajdziemy w Wielkim Labiryncie połączenie pomiędzy zwrotem w magnetyzmie słońca, zwrotem biegunowym ziemi a
zniszczeniem Atlantydy. Tajemnice naszej odległej przeszłości zaszokują wszystkich ludzi na świecie ponieważ Wielki Labirynt ukrywa również sekret, że koniec jest blisko - bardzo blisko. Osobiście nie wątpię, że mnóstwo odkryć wskaże ten trop. Jedynym pytaniem, które przez lata nie dawało mi spokoju jest: jak mogę to przetrwać? I czy jest możliwe zamknięcie szybów naftowych i elektrowni jądrowych na czas?

Streszczenie


Czy świat zostanie zniszczony w roku 2012?
Przepowiednie Majów i Starożytnych Egipcjan

W roku 2012 ziemię czeka wielka katastrofa: jej pole magnetyczne odwróci się w jednej chwili. Wyjątkowe trzęsienia ziemi i fale przypływowe całkowicie zniszczą naszą cywilizację. Europa i Ameryka Północna przesuną się o tysiące kilometrów na północ i zatrzymają się w strefie podbiegunowej. Niemal cała populacja Ziemi zginie w apokaliptycznych wydarzeniach.

Te przewidywania wywodzą się od Majów i Egipcjan. Są oni potomkami legendarnej Atlantydy, która jest obecne pogrzebana pod Biegunem Południowym. Mieszkańcy Atlantydy mieli wysoce rozwiniętą wiedzę astronomiczną i byli w stanie dokładnie przewidzieć poprzednią ogólnoświatową powódź w roku 9792 przed Chrystusem. Zbudowali dziesiątki tysięcy łodzi i uciekli do Ameryki Południowej i Egiptu.

Autorzy podjęli ten szokujący temat po tym jak złamali kilka starożytnych gwiezdnych kodów (które mają ponad 10000 lat) o doniosłym znaczeniu dla cywilizacji, skoro zbliżamy się do roku 2012. W roku Wenus, Orion i kilka innych gwiazd osiągną te same "pozycje kodowe" jak w roku 9792 BC, w roku poprzedniego kataklizmu.

Ale jest coś więcej. Przez tysiące lat źródła historyczne mówiły o zapomnianej kapsule czasu starożytnej mądrości umieszczonej w olbrzymim labiryncie. Mówiły o sekretnych komnatach wypełnionych artefaktami i dokumentami z poprzedniej powodzi. Ten "Korytarz Zapisów" został stworzony przez przedpotopową rasę i Starożytnych Egipcjan, którzy trzymali się silnych apokaliptycznych wierzeń i chcieli ocalić swoje osiągnięcia i mądrość dla przyszłych pokoleń.

Geryl i Ratinckx ustalili lokalizację tego słynnego labiryntu. Autorzy dowodzą swoich racji w oparciu o rozległe naukowe i archeologiczne badania. Wykopanie kapsuły czasu będzie miało olbrzymie implikacje, archeolodzy i naukowcy zrozumieją to jako bezcenny wgląd w technologie do tej pory nieodkrytej rasy. jeśli dokończą na czas!


Tłumaczyła: K. Derecka


Od redakcji
Wątki zbliżającego się przebiegunowania Ziemi znajdujemy w różnych publikacjach, w tym w miesięczniku "Nature". Na pierwszy rzut oka nie ma to wiele wspólnego z teorią Geryla, ale... wydaje się, że "wiedzą, że dzwoni, tylko nie wiedzą, w którym kościele". Oto przedruk z lata 2004 roku.


Trzeba średnio 7 tys. lat, by bieguny magnetyczne Ziemi zamieniły się miejscami.


Na Ziemi pojawi się cztery, sześć lub może osiem biegunów magnetycznych, kompasy zwariują, pole osłabnie, a zorze rozbłysną nad Tybetem i Afryką. Kiedy? Być może już za kilkanaście pokoleń.

Ziemskie pole magnetyczne słabnie, i to coraz szybciej, jak wskazują satelitarne pomiary z ostatnich lat. Od XIX wieku siła ziemskiego magnesu zmalała o 10 proc. Gdyby to tempo się utrzymało, mniej więcej za tysiąc, dwa tysiące lat Ziemia całkiem straciłaby swoją magnetyczną otoczkę. A stanowi ona pierwszą linię obrony, która zabezpiecza naszą planetę przed bombardowaniem wiatru słonecznego i naładowanych cząstek kosmicznego promieniowania. Czy to nam właśnie grozi?

Aż tak źle chyba nie będzie. Prawdopodobnie zbliża się za to moment, w którym nastąpi zamiana biegunów magnetycznych. Biegun południowy przeskoczy na miejsce bieguna północnego i na odwrót. Scenariusz takiej nieoczekiwanej zamiany miejsc, która w przeszłości następowała już wielokrotnie, kreśli w dzisiejszym "Nature" Bradford M. Clement z Florida International University.

Słabnie, bo było silne.

Uczony odczytał przebieg czterech ostatnich dramatycznych magnetycznych zawirowań na Ziemi z podmorskich odwiertów. Dokładny zapis tkwi w skałach wulkanicznych. Kiedy lawa wydobywa się na powierzchnię i stygnie, magnesuje się pod wpływem ziemskiego pola. W zastygłej skale bazaltowej kierunek i siła tego namagnesowania na całe wieki ulegają zamrożeniu. Połacie takich
skał są niczym taśma magnetofonowa z zapisem sięgającym już ponad 100 mln lat wstecz.

Stąd wiadomo, że przeskoki biegunów następowały bardzo nieregularnie - czasem dzielił je okres ledwie 20-30 tys. lat, a czasem - wielu milionów lat. Ostatnio jednak bieguny zamieniały się miejscami średnio co 200-300 tys. lat, ale od ostatniego razu minęło już 780 tys. lat.

Może więc już przyszedł czas na zamianę, zwłaszcza że każdy taki okres był poprzedzony słabnięciem pola magnetycznego, podobnie jak to się dzieje właśnie teraz? Nie wiadomo. Zdania geofizyków są podzielone.

- Natężenie pola geomagnetycznego w czasie ekspansji naszej cywilizacji było ponadprzeciętnie wysokie. Istotnie, w tej chwili pole słabnie, ale jego wartość zbliża się zaledwie do średniej wartości liczonej dla ostatnich 10 tys. lat, a i tak jest dwukrotnie wyższa od średniej dla ostatnich 50 tys. lat - mówi dr hab. Marek Lewandowski z Instytutu Geofizyki PAN. - Wciąż nie jesteśmy w stanie stworzyć prognozy ewolucji ziemskiego geodynama. Spadek natężenia pola jest dobrą przesłanką za odwróceniem biegunów, ale równie dobrze tendencja spadkowa może zamienić się na wzrostową - wyjaśnia.

Na równiku chaosu najmniej.

Naukowcy zgadzają się w jednym: przyczyną ziemskiego magnetyzmu są prądy elektryczne w płynnym jądrze Ziemi, które rozciąga się na głębokości od 2900 km do 5150 km. Odtworzyć te chaotyczne ruchy jest niezwykle trudno. Dlatego wyniki badań Clementa mogą się bardzo przydać. Uczony wyliczył średni czas trwania zamiany biegunów na 7 tys. lat. Odkrył też, że związany z tym magnetyczny chaos trwa na równiku kilka razy krócej niż w średnich szerokościach geograficznych. To ważne, gdyż potwierdza, że ziemski magnes nie jest wyłącznie dwubiegunowy. Słabszym dodatkiem są tzw. pola wyższych rzędów mające po kilka dodatkowych par biegunów.

Oczywiście, w tej chwili dwa znane bieguny (północny i południowy) dominują, ale w czasie kiedy będą się zamieniały miejscami, niemal zupełnie zanikną, a na Ziemi ujawni się wiele nowych, choć dużo słabszych par biegunów. Osłabnie też tarcza magnetyczna chroniąca nas przed promieniowaniem kosmicznym, ale na powierzchni wystarczającą ochroną będzie atmosfera (wyliczono, że jest jak betonowy mur trzymetrowej grubości). W gorszym położeniu będą pasażerowie samolotów lub stacji kosmicznych. Już dziś w czasie słonecznych rozbłysków ogranicza się loty w rejonach podbiegunowych, gdzie naładowane cząsteczki nie natrafiają na barierę pola magnetycznego i pasażerowie pochłaniają zwiększoną dawkę promieniowania. Ale jest jeszcze co najmniej tysiąc lat, by poradzić sobie z tym problemem...



W 2003 roku w czasie rozmowy z Patrickiem Gerylem nagle zadaliśmy mu pytanie:
- Czy chcesz coś przekazać polskim czytelnikom serwisu Nautilusa?


Patrick zamyślił się, po czym odpowiedział:


- Pozdrawiam wszystkich czytelników mojej książki i stron Nautilusa. Naprawdę będę się cieszył, jeśli znajdzie się choć jedna osoba, która pomyśli nad tym, co się dzieje wokół. I nie trzeba czekać na jakąś wielką katastrofę, która kiedyś tam nastąpi, w 2012 czy kiedy indziej. Dlaczego? Bo ta katastrofa już się zaczęła i trwa w najlepsze od wielu lat, a my jesteśmy jej jedynymi sprawcami. I tylko ślepi tego nie widzą...

nautilus.org.pl

                           Dodaj wpis do Księgi Gości ! (kliknij!)

e-mail: apokalipsy@tlen.pl

          GG: 8734263   3324083

     

      

 
Jak myślisz co się stanie w 2012 r.
Przejście w czwarty wymiar
Wojna nuklearna
Całkowita zagłada cywilizacji
Nic się nie stanie
Nie mam pojęcia