Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
        






     

         


 
       ZJAWISKA NIEWYJAŚNIONE

DUCHY

Na fotografii można dostrzec widmo zbliżające się do księdza.

Duchy były, są i będą. Niektórzy je widzieli, inni filmowali, a jeszcze inni tylko słyszeli. Choć mało, kto traktuje je poważnie, to jednak zapewne niewielu z nas spokojnie przechadzałoby się w środku nocy po cmentarzu. Niektóre z opowieści okazywały się zwykłymi oszustwami. Zdarzało się, ze życie przerastało najstraszniejsze fantazje średniowieczu wiara w duchy podsycana była opowieściami o dziwnych odgłosach wydobywających się z grobów lub krypt, w których spoczywali zmarli. Przerażeni ludzie wzywali wtedy księdza, który przeganiał 'złego' i prędzej czy później wszystko wracało do normy. Nikomu nie przychodziło wtedy do głowy, ze w grobie leży, i tym razem naprawdę umiera, żywy człowiek. W miarę rozwoju medycyny ludzie coraz częściej nie trafiali od razu do grobu, lecz na stoły do sekcji zwłok w prosektoriach. Choć długo takie praktyki były zabronione, to jednak zadni wiedzy naukowcy potrafili wykradać trupy z zakładów pogrzebowych lub nawet wprost z cmentarza. Zdarzało się czasem, ze potraktowany chirurgicznym skalpelem 'nieboszczyk' nagle ożywał. Właściwie do końca XIX wieku wiedza medyczna wciąż była na tyle niedoskonała, ze stan głębokiej śpiączki lub letargu łatwo można było uznać za zgon (trudno zresztą winić ówczesnych lekarzy skoro i dzisiaj zdarzają się przypadki przedwczesnego orzekania śmierci). Coraz częściej wiec decydowano się na otwarcie grobów, w których 'straszyło'. Niestety niejednokrotnie było już za późno. W 1856 roku na jednym z angielskich cmentarzy postanowiono dokonać ekshumacji grobu, z którego dobiegały dziwne odgłosy. Uzyskanie pozwolenia nie było jednak prosta rzeczą i zanim miejscowy ksiądz oraz policja wyrazili na to zgodę, minęło trochę czasu. 

27 października 1991 roku o godzinie 4:32 kamery w jednym z brytyjskich nocnych klubów zarejestrowały widmowa postać, sunącą korytarzem (zdjęcie u góry). Zjawa była wystarczająco „cielesna", aby uruchomić system alarmowy, choć nie odkryto w tym czasie żadnych siadów włamania. Kierownik lokalu, przybyły na miejsce na wiadomość o włamaniu powiedział, że „postać uchwycona przez ruchomy obiektyw kamery odwróciła się i przeszła przez zamknięte drzwi kasy. Drzwi były zamknięte bardzo dokładnie, co widać na filmie wideo, a jednak wydaje się, że postać tak jakby przez nie przeniknęła". Natura zjawiska pozostaje do tej pory nie wyjaśniona.

Na zdjęciu dokładnie widać w tle dziwną postać to na pewno duch.

Jakież musiało być przerażenie uczestników całej operacji, gdy po odbiciu wieka trumny ujrzeli straszliwie powykręcane ciało młodego mężczyzny z poobgryzanymi z bólu do krwi palcami. Nieszczęśnik udusił się zanim nadeszła pomoc .Dokładnie 37 lat później, także w Anglii, w podobnych okolicznościach otwarto grób kobiety w zaawansowanej ciąży. W trumnie odkryto zwłoki uduszonej niewiasty i... Martwego noworodka, który przyszedł na świat podczas rozpaczliwych wysiłków matki chcącej wydostać się z pułapki. Z biegiem czasu w Europie narastał strach przed pochowaniem żywcem. Ludzie po śmierci przez kilka dni leżeli na marach, a bliscy wypatrywali oznak życia. Niektórzy chcieli tez, aby przed pochowkiem nakłuwano ich ciała. Niech mnie wprzód dwa razy zatną brzytwa w stopy rozkazuje służbie w 1696 roku Elżbieta Orleańska. W Niemczech na przełomie XVIII i XIX wieku powstawały specjalne domy pogrzebowe, w których zwłoki pozostawały pod nadzorem aż do pierwszych objawów rozkładu. Nie wszystkie opowieści o duchach znajdowały takie, co prawda makabryczne, ale jednak racjonalne wytłumaczenie. Na początku naszego wieku świat fascynował się ludźmi, którzy potrafili wywoływać duchy. Niektóre media wydzielały z organizmu tajemnicza substancje zwana ektoplazma, który przybierała najrozmaitsze kształty. Co więcej zdarzały się osoby, którym nigdy nie udowodniono oszustwa mimo bardzo skrupulatnych badań? W Polsce jednym z najsławniejszych mediów była Stanisława Popieliska, potrafiąca formować z ektoplazmy poruszające się postacie. Inny nasz rodak o nadnaturalnych możliwościach nazywał się Teofil Modrzejewski. Modrzejewski wpadał w trans i wywoływał w takim stanie różnorakie zjawy. Sprowadzał miedzy innymi duchy zmarłych krewnych osób obecnych na seansie. Zjawy pozostawiały nawet po sobie 'dowody rzeczowe'. Podczas seansu ustawiano naczynia wypełnione płynna parafina. Proszono, aby widma maczały w nich kilkakrotnie ręce, na których zostawała cienka powłoka. Gdy stwory z zaświatów znikały, w puste już woskowe formy wlewano gips i sporządzano odlewy. Niektóre z nich przetrwały do dziś.

Podczas robienia rodzinnych zdjęć 2 letni Greg Sheldon Maxwell wskazał paluszkiem do góry i powiedział Babcia przyszła. Dopiero po wywołaniu kliszy dostrzeżono widmo.

Dziewiętnastego listopada 1995 roku, w trakcie pożaru ratusza w mieście Wem w Wielkiej Brytanii, fotograf amator Tony 0'Rahilly wykonał kilka zdjęć płonącego budynku. Kliszę wywołał dopiero wiosną. Na jednej z fotografii ze zdumieniem zauważył spacerującą wśród płomieni dziewczynkę. Zdjęcie wykonane przy pomocy obiektywu 200 mm przedstawiało postać stojącą za poręczą, tuż przed drzwiami prowadzącymi na schody przeciwpożarowe. Oficer miejscowej straży pożarnej, Pauł Beach, twierdzi, że niemożliwe jest, aby ktokolwiek przebywał w tym miejscu nie zauważony przez o strażaków. Czy zatem 0'Rahilly uchwycił na zdjęciu obraz ducha? Czy może istnieje bardziej prozaiczne wytłumaczenie? Fotografia została poddana skrupulatnej analizie. Pierwszym z ekspertów, który zbadał kliszę, był Tony Adams, naczelny fotoreporter lokalnej gazety Shropshire Star. Stwierdził on, że nie dostrzega żadnych śladów oszustwa i że negatyw wydaje się być autentyczny. Inny znawca tajników fotografii, dziennikarz ogólnokrajowego pisma Daily Express, wyraził opinię, że jak na fotomontaż zdjęcie jest zbyt kiepskiej jakości. Jego zdaniem, fałszerz postarałby się bardziej. 0'Rahilly przekazał negatyw Stowarzyszeniu Naukowego Badania Zjawisk Paranormalnych (ASSAP).Doktor Yernon Harrisoi były prezes Królewskiego Towarzystwa Fotograficznego, również zdecydowanie opowiedział się za autentycznością zdjęcia. Doktor Harrison zauważył jednak, że głowa dziewczyna wydaje się być nieco nie dopasowana do reszty ciała: podczas gdy widoczna jest ona przed barierką, ciało znajduje się poza nią. Inną nieprawidłowość stanowi ciemna szarfa w talii dziewczynki, dziwnie wystającą z jednej strony. Komputerowa obróbka zdjęcia wykonana przez badacza z ASSAP, Phila Waltona, potwierdziła te wątpliwości. Doktor Harrison zasugerował Wtedy, że postać na zdjęciu jest prawdopodobnie złudzeniem : Optycznym, wywołanym przez blask ognia oraz grę światła i cienia.

Niektórzy uważaj, że zdjęcie te naprawdę przedstawia ducha dziewczynki, która zginęła w pożarze w 1677, a niektórzy twierdzą, że to po prostu złudzenie optyczne jak jest naprawdę ciężko powiedzieć.

mipzone.sitesled.com

                              Dodaj wpis do Księgi Gości ! (kliknij!)

e-mail: apokalipsy@tlen.pl

          GG: 8734263   3324083

     

      

Jak myślisz co się stanie w 2012 r.
Przejście w czwarty wymiar
Wojna nuklearna
Całkowita zagłada cywilizacji
Nic się nie stanie
Nie mam pojęcia