Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
        






     

         


 
                                                                 UFO

                              BLISKIE SPOTKANIA 5 STOPNIA z UFO
O bliskich spotkaniach 5. stopnia mówi się wtedy, gdy istota żywa, która zetknęła się z UFO bądź jego załogą, doznała obrażeń w postaci nie wyjaśnionych blizn, oparzeń, napromieniowania czy nawet ran, prowadzących do śmierci. Te nieprzyjemne okoliczności tłumaczą również, dlaczego takie przypadki omawiane są w literaturze poświęconej UFO niechętnie lub w ogóle pomijane.

Równie niechętnie odnoszą się do nich sceptycy, jak wierzący bez zastrzeżeń w istnienie braci i sióstr z Kosmosu. Wielu badaczy amatorów, którzy nie zajmują się naukowo faktami związanymi z omawianym zjawiskiem, wierzy, że załogi UFO czuwają nad obywatelami Ziemi i nas chronią. Ta wiara z naukowego punktu widzenia jest całkowicie bezpodstawna, a wynika z przyczyn socjologicznych. Można by ją zinterpretować jako swoistego rodzaju samoobronę przed nieznanym.

Ze względu na brak miejsca możemy przedstawić tutaj tylko kilka przypadków bliskich spotkań z UFO 5. stopnia. Dochodzi do nich na całym świecie; w każdym razie wielu poważnych ufologów z czasem uświadamia sobie coraz wyraźniej, że na zjawisko UFO oprócz porwań składa się kolejny nieprzyjemny element. Omówimy tylko spotkania z UFO 5. stopnia (kategorie FB5, MA5 i CE5). Anomalia 5. stopnia (AN5), takie jak samouzdrowienie, samospalenie czy stygmatyzm, można wyjaśnić przyczynami paranormalnymi lub psychologicznymi. Blizny, które pojawiają się podczas spotkań 5. stopnia, nie mają nic wspólnego z małymi, łyżkowatymi bliznami i nacięciami, znajdowanymi przez niektóre osoby po domniemanych uprowadzeniach przez UFO. Są one spowodowane np. oparzeniami lub napromieniowaniem z zewnętrznego źródła - może nim być źródło ciepła, umiejscowione w UFO, bądź promieniowanie, kierowane przez UFO na ofiarę. Blizny powstają też wskutek obrażeń, alergii i dziwnych chorób, które występują u ofiary bliskiego spotkania bądź uprowadzenia.

Podczas badania kilku zdarzeń, związanych z UFO, lekarz dr Berthold E. Schwarz natknął się w 1966 roku w amerykańskim stanie New Jersey na bardzo ciekawy przypadek. Dwudziestodwuletni robotnik leśny Jerry H. Simonds przebywał 16 października 1966 roku na urlopie na kempingu w rezerwacie Split Rock na Nowej Fundlandii. Poszedł na ryby, a kiedy między czwartą a piątą rano wracał swoim samochodem do obozu, spostrzegł, że pojazd zalewa bardzo jasne pomarańczowoczerwone światło. Simonds zatrzymał samochód i wyjrzał przez okno. Twierdzi, że widział spowity przez światło dysk o rozpiętości około ośmiu metrów, unoszący się nad jego autem. Ogarnął go strach; próbował uciec przed obiektem. Ten podążał jednak bezdźwięcznie za samochodem na wysokości drzew wzdłuż szosy. Podczas rozmowy z dr. Schwarzem Simonds opowiedział, że za każdym razem, kiedy obiekt unosił się nad autem, zawodziła instalacja elektryczna i silnik gasł. Natomiast kiedy tajemniczy obiekt latający znajdował się nieco z boku lub z tyłu, instalacja funkcjonowała poprawnie i samochód ruszał. Simonds twierdzi, że taka sytuacja powtórzyła się trzy razy. Po około kwadransie UFO zostawiło go w spokoju i znikło.

Simonds pojechał na posterunek policji w niedalekim miasteczku Newark Water Shed i zgłosił swoją przygodę policjantowi Thomasowi Byrnesowi. Kiedy Simonds i jeden z policjantów wyszli na zewnątrz, samochód nagle sam zapalił, chociaż kluczyk w stacyjce znajdował się w pozycji wyłączonej. Gdy przekręcił parę razy kluczyk, silnik zgasł. Kilka tygodni po tym zdarzeniu eksplodował i nie nadawał się już do naprawy. Policjanci, koledzy z pracy i znajomi Simondsa poinformowali dr. Schwarza, że po spotkaniu z UFO Simonds był bardzo wzburzony i przestraszony. Przejrzawszy miejscowe gazety, dr Schwarz odkrył, że 15 października 1966 roku w pobliżu rezerwatu Split Rock trzej inni świadkowie zaobserwowali UFO.

Kilka dni po tym niesamowitym bliskim spotkaniu drugiego stopnia (MA2) okazało się, że nie był to koniec koszmaru Simondsa. Miewał ataki osłabienia i zaczął nagle tracić na wadze. W końcu 17 stycznia 1967 roku trafił do szpitala Montclair Community Hospital. Doskwierało mu znużenie, zapalenia, osłabienie mięśni, senność, ataki gorączki i dreszcze; schudł ponad 17 kilogramów. Symptomy pojawiły się po raz pierwszy krótko po jego domniemanym bliskim spotkaniu z UFO, utrzymywały się przez trzy-cztery dni, po czym ustąpiły. Powracały jednak w następnych miesiącach. Lekarze nie znaleźli żadnego przekonującego wyjaśnienia tych nagłych ataków osłabienia, ale nie brali też poważnie pod uwagę jego spotkania z UFO, chociaż do 15 października 1966 roku nie skarżył się on na tego rodzaju dolegliwości. 19 września 1967 roku Simonds został ponownie zbadany przez lekarza rodzinnego i przez neurologa. Szczegółowe badania, przeprowadzone przez obu lekarzy, również nie dostarczyły żadnych nowych informacji o jego chorobie. Zdecydowano się więc skierować Simondsa na specjalne badania do National Institute of Health (Narodowy Instytut Zdrowia). Ale objawy nagle ustąpiły i Simonds był znowu zupełnie zdrowy. Elektroencefalogram, wykonany sześć tygodni po jego pobycie w szpitalu, w niczym nie odbiegał od normy.

Simonds skontaktował się z dr. Schwarzem 25 lipca 1985 roku i poinformował go, że od czasu, kiedy 20 lat wcześniej miał bliskie spotkanie z UFO, cierpi na nawracające koszmary senne i problemy ze snem. Dr Schwarz poddał go hipnozie. Gdy Simonds powrócił do momentu spotkania z UFO, przypomniał sobie, że był badany przez kilka człekokształtnych istot i że umieszczono mu w głowie implant. Wydaje się, że podczas obserwacji Simonds został uprowadzony z samochodu i poddany badaniom, podobnie jak Betty i Barny Hill oraz wiele innych osób. Jego przypadek jest o tyle interesujący, że obejmuje wszystkie kategorie bliskiego spotkania z UFO, począwszy od obserwacji (CE1), przez skutki fizyczne (CE2), spotkanie obcych istot i uprowadzenie (CE3, CE4), aż po fizjologiczne następstwa (CE5). Szczęście w nieszczęściu, że fizyczne dolegliwości nie były trwałe.

Do podobnego zdarzenia doszło w Nowej Południowej Walii w Australii. Pięćdziesięciodwuletni Frank Burke jechał wieczorem 17 kwietnia 1981 roku górską drogą między doliną Kangaroo Valley a miastem Nowra. Po chwili zauważył, że podąża za nim jakieś światło. Z początku myślał, że jedzie za nim samochód z włączonymi długimi światłami. Po przejechaniu dwóch mil światło nagle przyśpieszyło, podniosło się z ziemi i przeleciało nad jego samochód. Spod tajemniczego obiektu wydostawało się tak intensywne światło, że oświetlało pojazd i całą okolicę. Burke'owi wydało się, jakby samochód zaczął unosić się w powietrze. Kiedy szosa zaczęła opadać w dół, pojawił się naprzeciw inny pojazd i UFO z bardzo dużą prędkością odleciało w dal. Burke czuł ogromne gorąco, gdy obiekt znajdował się nad jego autem. Skonstatował, że dzwoni mu w uszach i że ma ciężkie oparzenia na lewym podudziu. Leżący na siedzeniu pasażera magnetofon był stopiony.

Kilka dni po bliskim spotkaniu z UFO u Burke'a wystąpiły liczne problemy zdrowotne. Paznokcie u rąk uległy odbarwieniu i odpadły, ciśnienie krwi zaczęło wzrastać, mocz stracił kolor, oczy stały się nadwrażliwe na światło. Burke czasami widział podwójnie, schudł, dostał wysypki na podudziu, miewał częściej krwawienia z nosa i kłopoty z uszami. Poza tylni fizycznymi dolegliwościami zaczął też skarżyć się na nerwy. Pete Mazzola z nowojorskiego Scientific Bureau of Investigations (Naukowe Biuro Śledcze) poddał Burke'a badaniu wykrywaczem kłamstw. Burke przeszedł ten test pomyślnie. Z biegiem lat ufolodzy na całym świecie spotykali podobne przypadki, jak Simondsa i Burke'a, i musieli niestety stwierdzić, że następstwa fizjologiczne mogą być jeszcze gorsze.

                              Dodaj wpis do Księgi Gości ! (kliknij!)

e-mail: apokalipsy@tlen.pl

          GG: 8734263   3324083

     

      

Jak myślisz co się stanie w 2012 r.
Przejście w czwarty wymiar
Wojna nuklearna
Całkowita zagłada cywilizacji
Nic się nie stanie
Nie mam pojęcia