Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
        






     

         


 
                                                      APOKALIPSY

                                              APOKALIPSA 2126

I stało się! Dokładnie 22 lipca 2126 roku nastąpił apokaliptyczny koniec świata. Na całej, do tej pory żyznej i gęsto zaludnionej planecie, zrozpaczona ludność próbuje znaleźć jakiekolwiek bezpieczne schronienie. Miliardy ludzi nie mają gdzie się ukryć.

Niektórzy chcąc uciec pod powierzchnię Ziemi, pośpiesznie poszukują jaskiń i zapełniają już stare wyeksploatowane kopalnie węgla i rud metali. Inni kryją się na pokładach łodzi podwodnych, mogących zejść w najgłębszy nawet rów tektoniczny. Całkowicie pozbawieni skrupułów ludzie, nie dbając już o przyszłość, mordują i rabują. Większość po prostu czeka, skupiona w modlitwie do dawno już zapomnianych bogów, zafascynowana oczekuje na jakiś cud.

Wysoko na niebie widać ogromną, gorącą linię. Cienka, niezbyt wyraźna i słabo promienująca kreska dzień po dniu coraz bardziej puchła, aż zmieniła się w grubą krechę gazu, gorejącego w kosmicznej pustce, zakończona ciemną, nieregularnie ukształtowaną bryłą. Głowa komety, tak niepozornie wyglądająca nie wydaje się zbyt groźna, bo w końcu nie jeden asteroid spadł na naszą planetę nie naruszając jednak jej struktury wewnętrznej, ale w istocie kryje w sobie gigantyczną niszczącą siłę. Bilion ton lodu i skał zbliża się do Ziemi z prędkością siedemdziesiąt razy większą od prędkości dźwięku.

Zwykli ludzie mogą tylko czekać i przyglądać się zbliżającej się komecie. Naukowcy, którzy w obliczu nieuchronnego przeznaczenia już dawno porzucili swoje naziemne laboratoria i przenieśli się na rozsiane na całej długości orbity okołoziemskiej stacje badawcze, oraz miasta orbitalne, obliczają wielkość i jakość zniszczeń poszczególnych kontynentów. Częsś najbogatszych i znaczących polityków przypatrywała się wszystkiemu z księżycowych metropolii. Nie kończące się symulacje katastrofy są wciąż jeszcze nie dość pewne, a ich wyniki nazbyt alarmujące, aby można je było ogłosić społeczeństwu, nie powodując ogólnej paniki.

Zbliża się zderzenie. Na całym świecie i nie tylko ludzie nerwowo spoglądają na swe atomowe zegarki. To ostatnie trzy minuty.

"I nastąpiły błyskawice i głosy, i grzmoty, i nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi, jakiego nie było, odkąd człowiek na ziemi: takie trzęsienie ziemi, tak wielkie. A wielkie miasto rozpadło się na trzy części i miasta pogan runęły..... I pierzchła każda wyspa, i gór już nie znaleziono. I grad ogromny o wadze jakby talentu spadł z nieba na ludzi. A ludzie bluźnili za plagę gradu, bo plaga jest bardzo wielka."

(Ap 16.18-21)

Bezpośrednio nad punktem zero niebo dosłownie ulega rozerwaniu. Tysiące kilometrów sześciennych powietrza zostaje odrzuconych na boki. Kolumna powietrza zostaje odrzuconych na boki. Kolumna ognia, o grubości większej niż średnica całego miasta, wygina się w kierunku Ziemi i w piętnaście sekund później uderza w jej powierzchnię. Cała planeta drży z siłą dziesięciu tysięcy trzęsień ziemi. Siła uderzenia powoduje 3 stopniowe odchylenie poziomu orbity wokół Słońca. Na powierzchni fala uderzeniowa przelatuje nad całą planetą niszcząc wszystko na swej drodze. Teren wokół miejsca uderzenia gwałtownie się wzniósł, tworząc pierścień płynnych gór o wysokości kilku kilometrów. Pośrodku, w szerokim na setki kilometrów kraterze widać wnętrze Ziemi. Wewnątrz krateru biliony ton skał zmieniło się w parę. Jeszcze więcej zostało wyrzuconych do góry, część nawet w przestrzeń kosmiczną. Kamienisty deszcz pada przez następne dwa dni na cały kontynent powodując rozległe zniszczenia. Część wyrzuconych z krateru gorących skał wpada do oceanów, wywołując ogromne tsunami, które jeszcze zwiększając chaos. Gigantyczna kolumna pyłu wznosi się do atmosfery i po jakimś czasie całkowicie blokuje światło słoneczne. Teraz zamiast Słońca widać złowieszcze światło milionów meteorytów, swym ciepłem wypalających powierzchnię Ziemi. To wyrzucony podczas zderzenia materiał spada z przestrzeni kosmicznej do ziemskiej atmosfery. Całość trwa na tyle długo, by wszystkie pozostające na powierzchni organizmy nie miały jakichkolwiek szans na przeżycie. Zachowali je tylko nieliczni przedstawiciele gatunków, dzięki księżycowym ogrodom botanicznym i laboratoriom. Już za kilka lat naukowcy przygotują ponowną kolonizację planety Ziemia, a może całkiem innej?

Autor: Kimsat  ufo.dos.pl

                              Dodaj wpis do Księgi Gości ! (kliknij!)

e-mail: apokalipsy@tlen.pl

          GG: 8734263   3324083

     

      

Jak myślisz co się stanie w 2012 r.
Przejście w czwarty wymiar
Wojna nuklearna
Całkowita zagłada cywilizacji
Nic się nie stanie
Nie mam pojęcia